To Igor. Ma 4 latka i za sobą skomplikowaną operację na mózgu – usunięcie złośliwego nowotworu, 30 naświetlań i cykle chemioterapii.
Ale od początku…

Wszystko zaczęło się na początku marca 2024 roku. Igorek zaczął wymiotować z dnia nadzień i nie chciał jeść. Stan chłopca szybko zaniepokoił wszystkich najbliższych. Początkowo lekarze nie widzieli żadnych powodów do strachu. Pomimo zapewnień, że to tylko zatrucie, u mojego dziecka doszło jednak do drgawek i natychmiast przetransportowano go do szpitala.
To właśnie tam u Igora zdiagnozowano wodogłowie, które okazało się dopiero początkiem strasznych wiadomości…

Podczas zabiegu odprowadzania płynu mózgowo – rdzeniowego wykryli guza w głowie, którego nie byli w stanie zoperować na miejscu, dlatego tez chłopiec został przetransportowany do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Diagnoza: w główce Igorka był wielki guz: nowotwór złośliwy komory IV, wyściółczak inaczej ependymoma – to typ glejaka, który występuje u dzieci.
Szybko przeszedł skomplikowaną operację usunięcia guza.
Po operacji cały czas wylewał się płyn mózgowo-rdzeniowy i okazało się, że część guza nie została usunięta. Igorek musiał przejść 30 cykli naświetleń oraz 3 cykle chemioterapii, która trwa do tej pory.
Chłopiec ma założoną tracheostomię, jest karmiony tylko i wyłącznie do sondy, nie ma odruchu połykania a także stwierdzono u niego lekki niedowład prawej strony ciała.

Obecnie chłopiec leczy się chemioterapią, większość czasu spędza w szpitalu, gdzie jest w dobrych rękach.
Partner Pani Ewy, tata Igorka odszedł, zostawił ich. Finansowo nie pomaga. Od kilku miesięcy Pani Ewa jest zdana sama na siebie. Pani Ewa ma również starszego syna , 7- letniego Kubę, który był pod opieką ojca przez jakiś czas.
Pani Ewa tymczasowo mieszkała u siostry byłego partnera, ponieważ mieszkanie odziedziczone po zmarłych rodzicach nie zapewniało odpowiednich warunków dla jej dziecka chorego onkologicznie. Rozpoczęto remont tego lokalu, jednak prace zostały przerwane, ponieważ głównym właścicielem nieruchomości jest brat Pani Ewy, mieszkający za granicą, i to on musi podjąć decyzję w sprawie ewentualnego dokończenia remontu. Dodatkowo dom jest zadłużony z powodu zobowiązań pozostawionych przez zmarłych rodziców, dlatego nie ma pewności, czy nieruchomość pozostanie w rodzinie. W tej sytuacji Pani Ewa była zmuszona wraz z dziećmi pilnie wynająć mieszkanie. Niestety lokal znajduje się na czwartym piętrze, w budynku bez windy, co stanowi dla niej duże utrudnienie.
Igorek ma możliwość wychodzenia na przepustki pomiędzy cyklami chemii. Ale musi być zapewnione bezpieczeństwo, komfort i warunki transportu, stąd pilnie potrzebuje na specjalistyczny fotelik samochodowy i ssak medyczny przenośny z wbudowanym akumulatorem.
Pilnie zbieramy fundusze na:
- Specjalistyczny fotelik samochodowy, aby Igorek mógł bezpiecznie jeździć do szpitala na leczenie i wracać do domu. - Zrealizowane.
- Ssak medyczny przenośny z wbudowanym akumulatorem - Zrealizowane.
- Prywatne wizyty u lekarzy specjalistów - neurolog, laryngolog, neurologopedia - Realizujemy na bieżąco zgłaszane potrzeby.
- Finansowanie przejazdu do szpitala - Realizujemy na bieżąco.
- Artykuły medyczne, m.in. podkładki do rurek tracheostomijnych - Realizujemy na bieżąco.
Fundacja Wyrywanych z Piekła Narcyzmu
ul. Smolańska 3/121
70-026 Szczecin
Tel: 91-481-9025
Fundacja zweryfikowała dokumentację podopiecznego.
Dokonaj wpłaty na konto fundacji: mBank 35 1140 2004 0000 3002 7709 9827 z dopiskiem "Darowizna dla Stop glejakowi".
Przed dokonaniem wpłaty zapoznaj się z regulaminem fundacji. Jeżeli chciałbyś wesprzeć tę rodzinę na stałe wypełnij polecenie zapłaty.
Fundacja posiada stosowną dokumentację i zweryfikowała potrzeby Podopiecznego.
Jeżeli chciałbyś wesprzeć naszych Podopiecznych bezpośrednio, prosimy o rozważenie przekazania dla Niego vouchera (karty podarunkowej) na zakupy.
AKTUALIZACJA SYTUACJI
Od lutego 2025 r. Pani Ewa mieszka na wynajmowanym mieszkaniu.
--------------------
22.03.2025 roku Igorek miał wykonany rezonans w mózgu i rdzenia kręgowego. Niestety wynik zaskoczył wszystkich. Jest nawrót choroby, progresja guza. Chemia, którą otrzymywał nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Lekarze teraz analizują, co będzie najlepsze dla Igorka i jakie leczenie wdrożyć. Nie wiadomo czy będzie potrzebna operacja czy może uda się leczyć radioterapią. Decyzja ma zapaść w piątek, 28.03.2025r.
Starszy syn Pani Ewy jest już pod jej opieką, a ojciec dzieci niestety nie utrzymuje z nimi kontaktu.








